środa, 25 marca 2015

Święto Niepodległości 25 marca

25 marca w każdym z czterech głównych miast Krety słychać od rana rytmiczny odgłos werbli. Żywy rytm wzywa, wręcz rozkazuje, do przyjścia i zajęcia miejsca obok innych mieszkańców przy jednej z głównych arterii miasta, która od wczesnych godzin porannych została zamknięta dla ruchu. Wszędzie widać grupki uczniów ubranych na galowo i niosących zwinięte sztandary. Dzieci i dorosłych ubranych w różnorodne kreteńskie stroje ludowe. Policjantów, wojskowych, strażaków w pełnym umundurowaniu. Obładowani kamerami i cieżkimi aparatami fotoreporteży szukają dogodnego miejsca na rozpoczęcie swojej pracy. To samo ożywienie i odświętne atmosfera panuje tego dnia w całej Grecji, na Cyprze oraz w miejscach zamieszkałych przez grecką diasporę. Grecy i filhelleni obchodzą, z wielką pompą i biało-błękitną flagą w tle, grecki Dzień Niepodległości.
  
Biało- błękitne flagi trzymane mocno przez najmłodsze pokolenie Greków.

niedziela, 15 marca 2015

Dzikie plaże

Coraz częściej zerkamy w kierunku morza. Chyba już wszystkim brakuje jego niepowtarzalnych odcieni błękitu. Od czasu do czasu, gdy słońce rzuci Ziemi wiązkę swoich promieni, toń morska robi się natychmiast bardziej przejrzysta i nabiera cieplejszych tonacji. Daleko jej jeszcze do tego iście greckiego lazuru, w którym wszyscy chcą się zanurzyć i odczuć, na ciele i duszy, dobrodziejstw śródziemnomorskiego klimatu.


Plaża Kalathas - w drodze do Stavros, półwysep Akrotiri

Charakterystyczne zbocze zatoki Stavros na cyplu Akrotiri

Pusta plaża Stavros, cypel Akrotiri.

Okolice plaży Stavros, cypel Akrotiri.

Zatem coraz śmielej i tęskniej spoglądamy ku morzu. Niestety, na patrzeniu zazwyczaj się kończy. Plaże świecą pustką. Nawet te najbardziej oblegane w sezonie, teraz przypominają dzikie plażowiska jeszcze nie odkryte przez turystykę.


Widoczek z przydrożną kapliczką na plażę Kalathas, półwysep Akrotiri.

Kameralna plaża Kera - między Kalyves  a Almyrida, Apokoronas.

Fale zimowych sztormów wyrzuciły na ich brzeg masę kawałków alg, morskich gąbek i innych skarbów Poseidona. Rozsypały się one bezładnie po nasyconym wodą piachu, albo poukładały w grube wały. Wiatr przywiał zewsząd śmieci. Po plażowych barach, kafeteriach i parasolach nie ma najmniejszego śladu. Nawet w najbardziej słoneczne dni, od morza ciągnie silny powiew. Nie zachęca on do dłuższych spacerów. Dlatego o tej porze roku Kreteńczycy zdecydowanie wolą przejść się leniwie wzdłuż miejskej promenady z zawsze gwarnymi kafeteriami, tudzież zaszyć się z rodziną i przyjaciółmi w wiejskiej tawernie, aniżeli doświadczać atmosfery totalnego spokoju na z lekka straszących pustką plażach.

Panorama okolicy Galatas na zachód od miasteczka Chania. W oddali wysepka Theodorou (Agii Theodori)

I pomyśleć, że za kilka tygodni miejsca te zmienią się nie do rozpoznania. W nadmorskich miejscowościach rozpoczęły się już pierwsze przygotowania do podjęcia tegorocznych urlopowiczów. Najprawdopodobniej z nadejściem ortodoksyjnej Paschy, wypadającej w tym roku na początek kwietnia, na plażach pojawią się pierwsi spragnieni słońca turyści. Czekamy na nich. Czekamy również na „wielki błękit” morza oblewającego Kretę. 

Panorama plaży Kalathas, półwysep Akrotiri.

niedziela, 1 marca 2015

Biało-czerwony splot

Nadszedł długo oczkiwany marzec, pierwszy miesiąc wiosny. Greckim zwyczajem życzymy dobrego miesiąca, καλό μήνα!
Z dzisiejszym dniem związana jest pewna bardzo stara tradycja. Wciąż jest ona powszechna w całej Grecji, jak również w innych sąsiednich krajach - Albanii, Rumunii, czy w Bułgarii. Na nadgarstkach wiąże się robione ręcznie z kordonków biało - czerwone branzoletki. Ozdoby te nazywane są „marzec - Μάρτης”, na cześć miesiąca zwiastującego wiosnę, a dawniej będącego podobno początkiem roku. Jak się okazuje, „marce” nie miały ozdabiać swojego właściciela, ale go chronić.